Wiele słyszałem o tym że uczelnie techniczne w Polsce nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Czemu tu się dziwić, skoro ostatnio w gazecie przeczytałem że można zostać inżynierem z tytułem specjalista w dziedzinie szlifowanie rur.
Pomyślałem sobie że głupszej rzeczy już być nie może i że po co się męczyć kolejne kilka lat tylko po to żeby potem otrzymać jakiś do niczego mi niepotrzebny tytuł, którym nawet wstyd się pochwalić wśród znajomych.
Patrząc na siatkę zajęć to strasznie duo było praktyk, lub wykładów typu „ Szlifierka do rur – jak to jest zrobione – podstawowe funkcje oraz zastosowania,” oraz innego tego typu rzeczy, o których zwykły szary człowiek w codziennym życiu nawet przez chwile nie pomyśli.
Zdziwiło mnie jeszcze bardziej to że ponoć studencki tych kierunków są rozchwytywani na cała Polskę i jeśli skończysz ten kierunek możesz być prawie całkowicie pewien że po otrzymaniu dyplomu będzie na Ciebie czekać dobrze płatna praca w znanej międzynarodowej firmie i to nie na hali produkcyjne, tylko w dziale inżynieryjnym, dobrze płatnym oraz w przystępnym wymiarze godzinowym.
Dało mi to sporo do myślenia i chyba jeszcze raz poważnie pomyślę nad wyborem uczelni technicznej jako mojej drogi do przyszłej kariery.





Dodaj komentarz